Dzisiaj jest: 8.12.2019
Imieniny: Marii, Wirginii, Wirgiliusza

Lwówek

Lwówek to miasto położone 16km na północ od Nowego Tomyśla, zamieszkałe przez 2,9 tys. osób. Lwówek to jedno z najstarszych miast w Wielkopolsce. Już w XI w. odnajdujemy je na kartach historii. W tym okresie miasto nosiło nazwę Lwów (od Lwowa na Rusi), obecne nazewnictwo przyjęło się dopiero od połowy XVI w. W roku 1414 Lwówek uzyskał prawa miejskie. Dzięki tym przywilejom miasto zaczęło się intensywnie rozwijać, zwłaszcza w wiekach XV i XVI. W roku 1638 i 1696 Lwówek nawiedziły niszczycielskie w skutkach pożary. W połowie XVII w. ogromnego spustoszenia dokonały wojska szwedzkie. W okresie zaborów miasto znalazło się pod panowaniem władz pruskich, a w latach 1807-1812 w wyniku wojen napoleońskich ponownie doszło do zniszczeń na jego terenie. Pomimo wielu klęsk dzięki staraniom właścicieli – Opalińskich i Trąmpczyńskich, którzy postarali się o nowe przywileje targowe i cechowe nadane miastu, Lwówek odzyskał dawną świetność. Od 1 poł. XVIII w. za sprawą Adama z Werbna Pawłowskiego do Lwówka zaczęła napływać ludność ewangelicka i Żydzi, trudniący się głównie handlem i rzemiosłem. Wtedy też liczba mieszkańców wzrosła do 3 tys., tym samym Lwówek pozostawał jednym z największych miast w Wielkopolsce, osiągnął też największą w swych dziejach liczbę mieszkańców. Uchodził za prężny ośrodek handlowo-rzemieślniczy. Niestety po wyzwoleniu spod okupacji hitlerowskiej, miastu nie udało się powrócić do stanu z wieku XVIII. Sytuacja zmieniła się dopiero w latach 70-tych. Wówczas zaczęła powstawać infrastruktura i drobne rzemiosło. Dla rolniczej okolicy dzisiejszy Lwówek to przede wszystkim centrum handlowo – usługowe. Wśród prężnie działających zakładów przemysłowych na uwagę zasługują spółka „Kamstol” istniejąca od roku 1990, która trudni się produkcją mebli przede wszystkim kuchennych, firma „Pol-Strautmann” zajmująca się produkcją maszyn rolniczych i części do ich wyposażenia, wytwórnia grzejników „Bil”, mieszalnia pasz „Arbi”, ROLVET – hurtownia leków weterynaryjnych i wiele innych. Jeśli chodzi o kulturę i tradycję, Lwówek słynie przede wszystkim z tutejszej orkiestry dętej. Lwówecka Orkiestra Dęta składająca się z ponad 50 osób, powstała w roku 1937. Założycielem i pierwszym kapelmistrzem orkiestry był Józef Wesoły. Od roku 2003 kapelmistrzem niezmiennie pozostaje Jacek Kortylewicz. Jej dyrektor to Zbigniew Torchała, inspektor – Łukasz Kałek, dalej w skład orkiestry wchodzą: Ryszard Bochna – instrumenty dęte drewniane, Sławomir Framski, Jan Witkowski – instrumenty dęte blaszane, Adam Skrzypczak – instrumenty perkusyjne. Od roku 2001 orkiestrze niezmiennie towarzyszy grupa choreograficzna – pomponistki, w skład której wchodzi 13 dziewcząt. Grupę prowadzi Alicja Curujew, pracownik Państwowej Szkoły Baletowej w Poznaniu. Członkami Lwóweckiej Orkiestry Dętej pozostają dzieci, młodzież i dorośli z terenu Gminy i Miasta Lwówek, jak i okolicznych gmin. Repertuar orkiestry to w głównej mierze muzyka popularna, wywodząca się z różnych regionów świata. Ponadto przy orkiestrze działa bezpłatna szkółka gry na instrumentach. Sukcesy orkiestry to m.in. udział w Przeglądzie Orkiestr Dętych w Sędziejowicach (2001 r.), gdzie zdobyła  Puchar Starosty Powiatu Łaskiego, udział w Międzynarodowym Spotkaniu Orkiestr Dętych w Gorzowie (2002 r.), koncerty na Białorusi m. in. w Mińsku (2002 r.), występ w turnieju orkiestr dętych w Szamocinie, gdzie zajęła II miejsce w kategorii koncertowej oraz III w kategorii marszowej (2007 r.). 20 IV 2008 r. Lwówecka Orkiestra Dęta obchodziła jubileusz 70-lecia istnienia. Z miastem Lwówek powiązane są również losy i postać Jana Kaczmarka (1945-2007). Ten rodowity lwówianin po ukończeniu liceum w Pniewach wyjechał na studia do Wrocławia. Tam stał się popularnym artystom kabaretowym, autorem tekstów literackich i piosenek. Z najdawniejszą historią i początkami miasta  Lwówek utożsamia się Podanie o lwach:
Przy starem mieście Lwowie na pagórku naprzeciw dzisiejszego kościoła ewangelickiego stał wielki zamek murowany dziedziców Lwowa. Na północ i ku zachodowi od zamku był założony wielki sad, a w nim trzy wykopane czworokątne sadzawki, z których środkowa był największa. Otóż w południowo-wschodnim rogu wielkiej sadzawki miała być jaskinia, a chowały się tam za dawnych czasów dwa lwy okrutne, zabierające dobytek mieszkańcom i nawet ludziom nie przepuszczające. Aby się uwolnić od tych srogich bestyi, lud gromadą na nie uderzył, wpędził je do jaskini, a otwór zatarasował ogromnemi drzwiami spiżowemi. Gdyby kto miał kiedy odchylić owe drzwi, nie tylko uwolniłby uwięzione lwy okrutne, ale zaraz otworzyłby źródło tak obfite, iżby zostało całe miasto zalane. Tak zamek jak sad rzeczywiście istniały, jeszcze dziś nawet pozostały po nich pewne znaki. Tak samo jeszcze dziś można stwierdzić, że fosa była 50 stóp szeroka.

Projekt i realizacja: Agencja Reklamowa Inter Promotion | © Copyright TurystykaPNT.pl 2012

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies

Portal współfinansowany przez UE

Projekt współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach działania "Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju" 
- mały projekt Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013